Artykuł Studiujesz dwa kierunki-to kosztuje!

Artykuł powstał podczas współpracy z Kołem Dziennikarzy Politechniki Koszalińskiej. Został opublikowany w pierwotnej wersji w prasie koszalińskiej. Poniższa wersja znalazła się również na portalu  www.GBY.pl.

Studiujesz dwa kierunki – to kosztuje!

To już pewna wiadomość, a nie tylko kolejny pomysł Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Dziś wiadomo, że od października 2010 za studiowanie na drugim dziennym kierunku w trybie dziennym trzeba będzie płacić.

O pomyśle minister Barbary Kudryckiej wiadomo było już od lutego tego roku, ale dopiero jakiś czas temu pojawiły się realne daty wprowadzenia tych przepisów w życie. Nie wiadomo jeszcze dokładnie ile trzeba będzie zapłacić za studia na drugim kierunku, ale prawdopodobnie pewien odsetek kwoty jaką płacą studenci zaoczni.

Pobieranie takiej opłaty jest zgodne nawet z aktualnymi przepisami. Taką opłatę wprowadził już w roku akademickim 2007/08 rektor Uniwersytetu Rzeszowskiego. Zgodnie z tamtejszym regulaminem uczelni opłata ta wynosi 50% czesnego za studia zaoczne. Opłatę pobiera odwołując się do przepisu, w którym jest wzmianka o tym, że uczelnia może pobierać opłaty za dodatkowe usługi edukacyjne.

Podobne opłaty rząd postanowił upowszechnić, zmiany zostały przyjęte i już od października 2010 wszyscy studenci uczelni państwowych studiujący drugi kierunek w trybie dziennym będą zmuszeni dodatkowo zapłacić. Środowisko akademickie w całym kraju krytykuje takie przepisy.

Organizacje studenckie twierdzą, że zmniejsza to szanse na rozwój tym biedniejszym, ale zdolnym studentom. Rząd szybko kontrargumentuje podając szczegóły ustawy, z których wynika, że 10% najlepszych żaków będzie zwolniona z tych opłat.”Mamy sygnały, że nie zawsze najzdolniejsi studiują na dwóch kierunkach, ale robią to osoby, które nie mają sprecyzowanego pomysłu na życie”- tłumaczy rzecznik MNiSW Bartosz Loba. Według specjalistów tacy studenci blokują miejsca innym, którzy mogliby skorzystać z bezpłatnych studiów.

Postanowiliśmy sprawdzić jak sytuacja wygląda na popularnej wśród bytowiaków Politechnice Koszalińskiej. Był taki okres, że brak perspektyw na podjęcie pracy po ukończeniu studiów zmuszał do przeczekania, wtedy studenci masowo decydowali się na kontynuację studiów na drugim kierunku – informuje pracownik Protektoratu ds. Kształcenia Politechniki.

Choć nikt nie prowadzi takich statystyk, nieoficjalnie wiadomo, że tylko w tym roku akademickim około 100 studentów PK zdecydowała się na podjęcie drugiego kierunku studiów.

Wiadomo, że mamy w kraju kilka uczelni na których liczba osób studiujących dwa kierunki sięga prawie 20% wszystkich studentów danej uczelni. Patrząc na te zmiany w skali całego kraju, widać że jest to kolejna możliwość pozyskania przez rząd dodatkowych środków budżetowych.